

Perfumy to jedna z tych rzeczy, na których bardzo łatwo przepłacić. Ten sam zapach potrafi kosztować w jednym sklepie 350 zł, a w drugim 280 zł i wcale nie mówię tutaj o jakichś podejrzanych stronach.
Dlatego ja praktycznie nigdy nie kupuję perfum w pierwszym sklepie, który wyskoczy mi w Google.
Najpierw porównuję kilka miejsc.
Sprawdź ten sam zapach w kilku sklepach
Ja zacząłbym od sprawdzenia przynajmniej:
- Douglas
- Notino
- Perfumy.pl
- Perfun
- Sephora
I dopiero później podejmował decyzję.
Różnice w cenach potrafią być naprawdę spore, szczególnie przy droższych zapachach. Jeden sklep może mieć normalną cenę 399 zł, drugi promocję 349 zł, a trzeci kod rabatowy, po którym wychodzi jeszcze taniej.
Nie przywiązuję się więc do jednego sklepu.
Jeśli kupuję konkretny zapach, interesuje mnie przede wszystkim ile finalnie zapłacę.
Nie patrz tylko na wielki napis "-30%"
Przy perfumach promocje są praktycznie cały czas.
Tylko że "-30%" nie zawsze oznacza, że trafiliśmy na świetną okazję.
Jeżeli perfumy kosztowały wcześniej 299 zł, później cena wzrosła do 399 zł, a teraz sklep pokazuje promocję za 319 zł, to specjalnie nie ma się czym ekscytować.
Dlatego najlepiej po prostu porównać cenę tego samego flakonu w kilku sklepach.
Pamiętaj też o pojemności.
50 ml za 249 zł może wyglądać taniej niż 100 ml za 349 zł, ale w przeliczeniu na mililitr większy flakon wychodzi znacznie korzystniej.
Oczywiście pod warunkiem, że faktycznie zużyjemy te perfumy.
Sprawdzaj kody rabatowe
Przed zakupem warto jeszcze wpisać nazwę sklepu + "kod rabatowy".
Czasami sklepy mają kody:
- za zapis do newslettera
- dla nowych klientów
- w aplikacji
- przy zakupach powyżej konkretnej kwoty
- podczas weekendowych promocji
- z okazji Black Friday, Dnia Kobiet, Walentynek itd.
Kilka procent przy perfumach za 400-500 zł robi już całkiem fajną różnicę.
Tylko trzeba uważać, czy dany kod można połączyć z innymi promocjami.
Później sprawdzam jeszcze cashback
I tutaj dochodzi kolejna rzecz, którą sam sprawdzam przed zakupem.
Jeżeli już znajdę sklep, w którym cena wygląda najlepiej, patrzę jeszcze na Rabatex, czy mogę dostać cashback. W dniu pisania tego artykułu są dostępne wszystkie o których piszę.
Cashback przy zakupie perfum można znaleźć między innymi dla takich sklepów jak:
Douglas, Notino, Perfumy.pl, Sephora czy Perfun.
Czyli zamiast wybierać sklep tylko dlatego, że ma cashback, robię odwrotnie.
Najpierw porównuję ceny.
Później sprawdzam, ile mogę jeszcze odzyskać.
To ważne, bo sklep A może oferować wyższy cashback, ale mieć perfumy o 50 zł droższe niż sklep B. W takim przypadku większy procent cashbacku nic nam nie daje.
Liczy się cena po wszystkim.
Przykład
Załóżmy, że szukam perfum za około 400 zł.
Sprawdzam:
Douglas - 419 zł
Notino - 379 zł
Perfumy.pl - 389 zł
Perfun - 369 zł
Już samo porównanie daje mi 50 zł różnicy między najdroższą a najtańszą ofertą.
A teraz sprawdzam jeszcze kod rabatowy i cashback.
Jeżeli przy najtańszej albo jednej z najtańszych ofert mogę dodatkowo odzyskać kilka procent z Rabatex, robi się jeszcze ciekawiej.
Właśnie dlatego przed zakupem warto poświęcić te 3-5 minut.
Zestawy prezentowe też potrafią się opłacać
To jest trochę niedoceniany sposób.
Czasami same perfumy 100 ml kosztują np. 350 zł, a obok jest zestaw:
- perfumy 100 ml
- balsam
- miniatura
za 369 zł.
Jeżeli różnica wynosi kilkanaście złotych, zestaw może być dużo lepszym zakupem.
Szczególnie przed świętami pojawia się tego sporo.
Nie zawsze musisz kupować 100 ml
Z drugiej strony, jeśli testujesz nowy zapach, nie zawsze warto brać największą pojemność tylko dlatego, że wychodzi taniej za mililitr.
Perfumy mogą pachnieć świetnie na papierku w perfumerii, a po kilku godzinach na skórze już niekoniecznie.
Przy nowym zapachu czasami wolę kupić 30 lub 50 ml, a dopiero później brać większy flakon.
Bo najdroższe perfumy to takie, które stoją później dwa lata na półce i prawie ich nie używamy.
Jak ja bym to zrobił?
U mnie kolejność jest prosta.
Najpierw znajduję konkretny zapach.
Później porównuję Douglas, Notino, Perfumy.pl, Sephora, Perfun i kilka innych sklepów.
Sprawdzam:
cenę,
pojemność,
koszt dostawy,
ewentualny kod rabatowy,
a na końcu cashback w Rabatex.
Dopiero wtedy kupuję.
Przy jednej butelce może udać się urwać 20 czy 30 zł, ale przy droższych zapachach różnice spokojnie potrafią być dużo większe.
A skoro porównanie kilku sklepów zajmuje dosłownie parę minut, to nie bardzo widzę powód, żeby tego nie robić.
W zeszłym tygodniu w ten sposób kupiłem dla Żony zapach YSL Libre Intense 30 ml dużo taniej. Na przykładzie z Douglasa i Perfumy.pl - W Douglas ten sam zapach kosztował w dniu zakupu 475 zł a w Perfumy.pl zapłaciłem 320 zł ponieważ skorzystałem z kodu z zapisu do newslettera oraz cashbacku w Rabatex. Kwota zakupu na screenie różni się od tego ile faktycznie zapłaciłem ponieważ nie liczy się kosztów dostawy i jest liczona cena netto. Nie zmienia to jednak faktu, że zapłaciłem ponad 150 zł MNIEJ za ten sam zapach i jeszcze dostałem cashback 7.62 zł za zakup z Rabatex.
Jeżeli macie jeszcze jakieś swoje sposoby na kupowanie perfum taniej, wrzucajcie w komentarzach. Chętnie dopiszę je do listy.



